Św. Maksymilian Maria Kolbe – wiara ponad życie

063330_kolbe_34

W przypadku tego świętego słowa Jezusa „nikt nie ma większej miłości od tego, kto życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” spełnia się w całej pełni. Prześledźmy zatem poszczególny etapy jego biografii, aby zrozumieć dlaczego odważył się poświęcić własne życie za nieznanego człowieka.

Św. Maksymilian Maria Kolbe, właściwie Rajmund Kolbe to jeden z bardziej ofiarnych świętych czasów współczesnych. Żył na przełomie dwóch wieków, więc doświadczył jednego z najgorszych okresów w historii Europy i świata.

Maksymilian Kolbe przyszedł na świat 8 stycznia 1864 roku w Zduńskiej Woli, leżącej na terenie zaboru rosyjskiego. Jego ojciec był z pochodzenia Niemcem, matka Polką. Z powodów ekonomicznych rodzina Kolbe przeniosła się wkrótce do Łodzi. 1897 rok przyniósł przeprowadzkę do Pabianic, gdzie miało miejsce wydarzenie nieodwracalnie zmieniające jego życie. W 1906 w kościele św. Mateusza w Pabianicach Rajmund miał objawienie. Ukazała mu się Najświętsza Maryja Panna trzymająca w ręku dwie korony, białą i czerwoną. Czerwona oznaczała męczeństwo, a biała czystość. Rajmund miał wybrać jedną z nich, wziął obie.

Wskutek tego objawienia Rajmund Kolbe w 1907 roku rozpoczął pobieranie nauk w seminarium Franciszkanów we Lwowie. W 1910 roku rozpoczął nowicjat w tym samym zakonie. Podczas ślubów przyjął imię Maksymilian. Rok 1912 przyniósł początek studiów w Krakowie, a później wysłanie na Międzynarodowe Kolegium Serafickie w Rzymie. Drugie imię, Maria, przyjął podczas ślubów wieczystych w 1914 roku. Maksymilian Maria Kolbe przez cały ten czas aktywnie uczestniczył w życiu i rozszerzał swoją wiedzę. Uzyskał doktorat z filozofii. Był wielkim wizjonerem, opatentował projekt „Eteroplanu”, czyli maszyny umożliwiającej podróż w kosmos, a był to dopiero 1915 rok.



23 kwietnia 1918 roku Maksymilian Maria Kolbe przyjął święcenia kapłańskie. W 1919 roku powrócił do Polski. Z racji tego, iż Kolbe był wielkim orędownikiem Matki Boskiej, od 1922 roku wydawał w Krakowie miesięcznik „Rycerz Niepokalanej”. W tym samym roku przeniósł się do Grodna i tam także zorganizował wydawnictwo. Było to pismo katechetyczne, poruszające zarówno problemy wiary i etyki ludzkiej, jak i polityczne, kulturalne, społeczne.

Kolejnym wielkim dziełem Kolbego był klasztor Niepokalanów zlokalizowany pod Warszawą. Został on zbudowany w 1927 roku na podarowanej ziemi. Właśnie tam był wydawane pisma nadzorowane przez Maksymiliana.

Jako, że Kolbe nigdy nie osiadał na laurach, to postanowił szerzyć wiarę w różnych krajach. W latach 1931-35 przebywał on na misji w Japonii. Wydawał tam japoński odpowiednik swego pisma i założył Niepokalanów Japoński. Kolejne zakony były zlokalizowane w Chinach i Indiach. W 1936 roku wrócił do ojczyzny, aby przejąć pieczę nad Niepokalanowem, największym wtedy katolickim zakonem w Polsce. Jednak w Japonii doświadczył on zalet tak zwanej małej radiofonii. Bardzo wiele tam było lokalnych stacji nadawczych niewielkiego zasięgu, przez które można było docierać do ludzi i transmitować im różne treści. Jednak polskie prawo przedwojenne nie pozwalało na to, by założyć własną stację nadawczą i umieścić nadajniki. Dlatego też Maksymilian został krótkofalowcem i nadawał na tych zupełnie legalnych falach głoszone przez siebie treści. Radio Niepokalanów objęło swoim zasięgiem niemalże cały kraj.

Złote lata przerwała jednak II wojna światowa. W czasie okupacji niemieckiej działalność klasztoru i tak została zawieszona, jednak Niemcy ze wszystkich sił starali się zniszczyć siłę zakonników. Kolejne aresztowania doprowadziły do tego, iż wszyscy ważniejsi członkowie już w 1939 roku byli w aresztach i więzieniach. Kolbe po wydostaniu się z aresztu zorganizował na terenie klasztoru ośrodek pomocy ludności miejscowej, gdzie ze współbraćmi pozostającymi na wolności zajmował się kształtowaniem więzi społecznych i ducha walki o nasz kraj. Został on jednak powtórnie aresztowany 17 lutego 1941 roku. Torturowany i przetrzymywany był na Pawiaku. W maju tego samego roku trafił on do KL Auschwitz. W obozie zdecydował się on oddać swe życie za współwięźnia, Franciszka Gajowniczka, wybierając dobrowolną śmierć głodową. Ojciec Maksymilian Maria Kolbe zmarł 14 sierpnia 1941 roku dobity przez Niemców zastrzykiem z trucizną. Jego ciało, tak jak większość ciał więźniów, zostało spalone w krematorium obozowym. Franciszek Gajowniczek doczekał się wolności po wyzwoleniu jego kolejnego obozu, KL Sachsenhausen przez Amerykanów.

Świadectwo wiary i oddania Ojca Kolbe do dziś jest jednym z najbarwniejszych i najbardziej dosadnych wśród wszystkich współczesnych świętych. Był on męczennikiem wielkiej wiary i wielkiego serca. Jego męczeńska śmierć i życie poświęcone pomocy innym zostały docenione przez Kościół Katolicki i w 1982 roku błogosławiony Maksymilian Maria Kolbe stał się świętym.